Krótki opis trasy
Trasa powstała z dwóch powodów: Stworzyć ślad, którego przejechanie będzie jakimś wyzwaniem a nie tylko pyrkaniem po polach i zareklamowanie bardzo pozytywnej ekipy ze stowarzyszenia “Enduro Mszana”
Zdjęcie z mapą
Punkt startowy
Piaskownia Gardawice
Punkt końcowy
Skrzyszów
AKTUALNY GPX
https://forum.rat-adv.org/t/kierunek-enduro-mszana-szczytami-hold-97km-gpx/9794
Nawierzchnia — screen z systemu 30 % asfaltu
Poziom trudności
Trudna
Uzasadnienie poziomu trudności
Podjazdy to główny element podnoszący poprzeczkę i eliminujący ciężkie adv. Nawet gdy było sucho spotykaliśmy odcinki z małym błotem. Po deszczach to tylko na lekko.
Data przejazdu
03,10,2026
Motocykl i opony
KTM 690 na kostkach
Czas przejazdu
3,5h
Opis trasy — atrakcje i dodatkowe informacje
Trasa objechana wielokrotnie ze znajomymi na różnych motocyklach (T7, CRF 300, AJP,H701) lecz tylko w przyjaznych suchych warunkach. Startujemy przy piaskowni Gardawice gdzie od razu polecam zabawę na małym amatorskim piaszczystym torze i przejeżdżamy kolejno hołdy:Krupiński, Pniówek, Borynia, Pochwacie żeby dojechać na Mszanę gdzie jest szlaban i numer telefonu ale dogadałem się, że Rats mogą jeżdzić wyznaczonym śladem i po terenach kopalni ( zakaz jeżdżenia po torze krosowym i hard enduro ale można się dogadać indywidualnie przez telefon i umówić na trening). Dokumentacja zdjęciowa obrazuje też niektóre zakazy na hołdach ale są one tylko zabezpieczeniem przed roszczeniami i wysypywaniem śmieci, na niektórych trenujemy od wielu lat i nie ma problemów. Zaznaczyłem też dwa kąpieliska z których można skorzystać.
Zdjęcia z przejazdu
Zwiad @OLEY
ZWIAD 28.10.2026 start 11:30 koniec ok godziny 16:10 - pogoda petarda, choć na dojeździe rześko: 11 stopni słonecznie.
Motocykle:
Yamaha Tenere 700 opony 20% asfalt 80% offroad (ale już prawie bez kostek)
Yamaha Tenere Rally opony przód 20/80 tył 10/90 - Plews Big boy pierwszy test w terenie.
KTM adventure 390 opony 50/50 - tu była mocna walka
…Tak jak pisał Punk coś dokładnie dla mnie i się nie mylił…
Trasa generalnie jest podzielona na trasę łatwą ( to są liczne dojazdy łąkami, czy też asfaltem pomiędzy wioskami właśnie do Hałd) są też sekcje średnie, ale to przez to, że jest bardzo mokro, pewnie te sekcje latem po prostu będą łatwe. Tak więc sekcje w miejscach zacienionych obfitują w głębokie kałuże i jest bardzo ślisko. Nie polecam wybierać się Gs`em - na pewno nie jesienią jak i wczesną wiosną.
Co do hałd to podjazdy dyskwalifikują tu możliwość wjazdu ciężkimi ADV, ale średnie takie jak Yamaha 700 z odpowiednimi umiejętnościami są do wjechania (oczywiście dobra opona bardzo pomoże)
Trasa zróżnicowana i już wiem, że wrócę na nią.
Trudne podjazdy - Nie dla dużego ADV
Widoki z Hałd - Genialne przy tej pogodzie cudo
Lets go!
Przez pierwsze 20km trasa bardzo łatwa z wstawkami asfaltowymi. Łąki, kawałek lasu, tak jak pisał autor plac zabaw/plac treningowy na początku trasy
Zabawa zaczyna się przy Hałdzie Krupiński i tak jak piszę twórca trasy : Tu warto przyjechać, żeby po prostu sobie pojeżdzić.
Dojazd do Hałdy leśnym duktem (jesienią tak jak na załączonym obrazku) bardzo obłocony początek.
Wjazd na hałdę uważam, że jest możliwy nawet cięzkim ADV na oponach 50/50, ale z odpowiednimi umiejętnościami samego jeźdźca. Jak jesteś świeży to się na hałe nie pchaj, bo czasem trudniej jest zjechać jak wjechać. Zaznaczyłem go POI
Widok oczywiście obłędny, z jednej strony panorama ślaska z drugiej panorama beskidów.
- UWAGA TRUDNY zjazd w tym miejscu ( 50.051644, 18.779318) jest problematyczny. Jesienne warunki, zacienienie, cały zjazd jest bardzo śłiski, środkiem wyżlebione koryto.
- Problematyczny podjazd 50.056398, 18.777230 - pod tym podjazdem mocno namoknięta nawierzchnia hałdy była jak kopny piach. Nie dało się złapać trakcji nawet kolega na oponie typowo Enduro nie miał jak dojechać do podjazdu, zdecydowaliśmy się na objazd - na pewno latem do wjechania. Oczywiście z odpowiednimi umiejętnościami i oponą.
Oryginalna trasa zaznaczona na żółto, a to na czerwono to jest ten grząski fragment.
Objechaliśy dookoła hałdy, ale nagrywanie tracka zaczęło płatać figle, zarówno na początku (szukalismy wjazdu na hałdę stąd ten ogonek fioletowy, alep ozniej wrocilismy i znalezlismy wjazd i jechalismy żółtym odcinkiem, tak samo było jak objechalismy hałde dookoła - nie wiem co tu się stało, że nagranie tracka przerwało się w tym miejscu.
Dalej trasa znowu biegnie bardzo łatwymi odcinkami przez okoliczne pola - tak jesienią ślisko.
Są też szybkie odcinki szutrowe
Łąki i pola
Sporo wody
- Podjazd na Hałdę Pniówek - początek jest sporo wody i błota, sam początek podjazdu bardzo śliski. Kolega na lekkim Adv KTM 390 na oponach 50/50 miał trochę kłopotów z tym pdjazdem.
Podjazd jest dośc długi
Zjazd z hałdy nie jest problematyczny i jest łagodniejszy od podjazdu
- Hałda Borynia i podjazd - stromy początkowo, później łagodniejszy dośc długi
- Hałda Pochwacie - Podjazd na szczyt jest delikatnym trawersem i jest mocno śliski o tej porze roku. Tył motocykla tanczy w prawo i lewo.
Faza końcowa podjazdu stroma i śliska
Dodatkowo jak już wjedziemy czeka nas kolejny podjazd, Świeżo usypany urobek jest mocno luźny, on już prowadzi na sam szczyt.
Hałda widać czynna
Widoki na szczycie rewelacja.
- przy zjeździe z hałdy ciężko podążać za trackiem (49.976584, 18.571261), bo jest świeżo dosypywany urobek
Zjazd teraz wygląda w ten sposób
Po kilkuset metrach od wyjazdy z hałdy jadąc przez las (bardzo błotnisty) skręcamy w lewo i mamy podjazd, który jest początkowo gliniasty z koleinami, dalej przechodzi w piaszczysty. Zdecydowanie jedna z mocnych atrakcji tej trasy - polecam, ale przestrzegam, że nie każdy sobie tutaj poradzi. POdjazd jest wymagający i wije się w góre przez 200m. (niestety okazało się, że nie nagrał mi się film z tego najlepszego jak uważam podjazdu tej trasy)
Dodałem POI
-
po tym podjezdzie jedziemy przez las trasą “po-quadową” fajna, śliska, techniczna.
-
Wyjeżdzając z lasku mamy zjazd, kóry nie jest zjazdem bardzo trudnym (śr-trudność)
Niemniej jednak ten odcinek od opisanego wyżej podjazdu nie będzie przejezdny dla każdego i eliminuje to moim zdaniem ciężkie ADV ( no chyba, że rider skill expert)
Kieryujemy się do ostatniej hałdy na trasie przejeżdzając przez tereny byłych szybów KWK JASMOS spotykamy na drodze blokade w postaci auta, które można objechać po prawej stronie. Nie widziałem zakazu przed tą blokadą. tak samo zakazu nie było na wyjeżdzie. Teren jest faktycznie dośc stary i opuszczony są pozostałości po szlabanach, ale już totalnie zdegradowane.
Po kilkuset metrach dojeżdzamy do punktu kulminacyjnego trasy , wjazd na hałdę po lewej strony, jest to stromy podjazd, który może odstraszyć. Więc jest to kolejny trudny moment trasy dla niedoświadczonego ridera jak i dla ciężkiego motocykla.
-
Podsyłam zrzut z mapy gdzie zrobione zostało zdjęcie - jest to stromy podjazd, na dole troszkę luźniejsza nawierzchnia.
Tutaj troszkę cięzko jest podążać za trackiem więc tak to wygląda na żywo, ale to hałda więc po prostu dajcie się “zgubić” i explorujcie.
Troszkę pobawiliśmy się na tej hałdzie i niestety zrobiło się szarawo, przy kończeniu trasy zrezygniowaliśmy z jednego zjazdu. Trochę zmęczeni pominęliśmy kawałek trasy ok 900m
Na zielono track na czerwono nasz przejazd. Droga jest w tym miejscu wąską wygląda na nasyp przypominający wał powodziowy, zjazd w dół jest stromy, wąski i śliski. Oczywiście to jest do przejechania - po prostu zmęczenie materiału.
Reasumując trasa bardzo fajna. Do zatwierdzenia i miałem chwilowo zagwozdkę czy zostawić poziom trudności, ale te liczne podjazdy na hałdy i zjazdy z nich, na pewno nie są dla każdego i jest to poziom zdecydowanie trudny. Można by się było pokusić o zmianę na trase średnią z zaznaczeniem bardzo trudnych odcinków, ale jest ich po prostu przy hałdach dość sporo, więc zostawmy to tak jak opisał to autor.
Na pewno wrócimy na tą część “Beskidu Hałdowego”
Generalnie hałdy są obarczone zakazami, opisem, że jest to teren kopalni i tak nie na wszystkich, ale tak jak pisał autor jest tzw niepisane przyzwolenie na wjazd.
Trasa wymagająca jak wjeżdzamy na tereny hałd, tutaj potrzeba umiejętności i również polecam dobrą oponę, moja Mitas Enduro Trail XT+ już wysłużona mocno, słabo dawała sobie radę, ale nowa opona, którą testowaliśmy i był to PLEWS BIG BOY kolegi robi poważną robotę w terenie i mówię to całkiem serio.








![20261004_110838[1].jpg](https://forum.rat-adv.org/uploads/default/optimized/3X/3/d/3d8739879359bdf89bf296c8366f0bcd7ee91bbb_2_375x500.jpeg)



![20261004_105534[1].jpg](https://forum.rat-adv.org/uploads/default/optimized/3X/9/b/9bdb5ec2aea04ddc6760495a37ca04acbcd61645_2_375x500.jpeg)
![20261003_171449[1].jpg](https://forum.rat-adv.org/uploads/default/optimized/3X/f/8/f8f700cc09d3d8155c92f647c425d8982c1440a3_2_375x500.jpeg)













































