Pętla Olsztyn - Dadaj - 80km, autor: Stasios uzupełnienie: Panda

Uzupełnienie @Panda :

GPX https://forum.rat-adv.org/t/petla-olsztyn-dadaj-80km-gpx/8772

Dziś udało sie wraz z @Kornelia przejechać trasę.Pojechaliśmy na dwa motocykle-Cf Moto 450 oraz Yamaha Tenere 700

Podgląd z Komoota:

Startujemy z pod sklepu Decatlon w Olsztynie

Dojeżdzamy do 5.5km i zaczyna się pierwszy problem mianowicie ślad gpx prowadzi nas przez ścieżkę rowerową a następnie wyjazd przez przejście dla pieszych :grimacing: Okazało się że ta dróżka dojazdowa do ścieżki rowerowej to skrót który sobie wyjeżdzili rowerzyści :upside_down_face:

Przejechaliśmy na drugą stronę jezdni gdzie dalej prowadził ślad gpx i na wjeżdzie na drogę stał znak D4a w okolicach 7km

Wjechaliśmy sprawdzić czy faktycznie droga sie tam konczy i po kolejnych kilkuset metrach ok 650-700 metrów był już postawiony znak zakazu. Więc zawróciliśmy do miejscowości Szczęsne poszukać legalnego objazdu tych dwóch miejsc.

Dalej juz było tylko lepiej,było kilka fajnych dróg szutrowych

Miejscami pojawił się też piasek,ale nawet początkująca osoba sobie z nim poradzi :wink:

Dojeżdzamy do miejscowości Tumiany gdzie można sobie zrobić krótką pauzę nad jeziorem

W Tumianach gpx prowadzi nas na teren łąki/pola.Po dojechaniu do punktu nr 1 ślad prowadził do punktu nr 2 przez łąke na której moim zdaniem niema drogi co prawda były jakieś ślady przejazdu ale to chyba własciciel pola miał tam dojazd więc wróciliśmy do Tumian i pojechaliśmy objazdem przez miejscowość Klimkowo

Odnośnie wspomianego przez @Kalin20 znaku zakazu w Ruszajnach nadal tam stoi i ma sie dobrze :sweat_smile:

Wiec wróciliśmy na Barczewo szukac objazdu,co sie udało cofając sie do wsi Ruszajny.

Ostatnie 2km o których wspomniał autor posta faktycznie są juz dla bardziej doświadczonych osób,jest sporo kolein i podjazdów oraz stromy zjazd w dół drogi

Ostatnie foto przy wyjezdzie na ulicę Marii Zientary-Malewskiej

Ogólnie trasa łatwa (da się nią bez problemu przejechać na oponach 80/20) z wyjątkiem wspomnianych dwóch ostatnich kilometrów :sweat_smile: